1. AKTUALNOŚCI
  2. O SZKOLE
  3. DLA UCZNIÓW
  4. DLA RODZICÓW
  5. OSIĄGNIĘCIA
  6. GALERIA
  7. KONTAKT

21

12-2016

Czy przeciętność to coś złego?
Tym razem w ramach Akademii Filmowej, nasi uczniowie obejrzeli francuski film „Miss impossible” w reżyserii Emilie Deleuze.

Film porusza wątek akceptacji siebie. Po projekcji powinniśmy zastanowić się, jak sobie radzić z oczekiwaniami innych wobec nas. Czy przeciętność to coś złego? Potyczki z rodzicami, czyli o konfliktach i dialogu w rodzinie. Dobry nauczyciel, czyli kto?

Króciutkie streszczenie:

Dla Aurory nowy rok szkolny nie zapowiada się za dobrze. Starsza siostra ma chłopaka, młodsza świetnie się uczy, a ona musi powtarzać klasę. Do tego rodzice zaczynają przebąkiwać o szkole z internatem. Jak sobie poradzić z tym wszystkim?

Nastoletnia Aurora nie czuje się wyjątkowa. Nowy rok szkolny rozpoczyna od powtarzania klasy, a jej rodzice chcą ją wysłać do szkoły z internatem. Pedagodzy oczekują niemożliwego, nawet sympatyczny nowy nauczyciel francuskiego każe czytać jakąś „starą książkę”. Koledzy z zespołu twierdzą, że jest nudna i musi zmienić „image”. Wszystkim się wydaje, że doskonale wiedzą, co powinna robić i myśleć Aurora. Tylko ona sama ma z tym problem. Nie jest tak dojrzała, jak jej starsza siostra, ani tak mądra jak młodsza. Wydaje się, że nikt jej nie rozumie. Może poza babcią, która widzi wyjątkowość bohaterki i motywuje ją do dalszych działań.

Film "Miss Impossible" znalazł się wśród 10 najlepszych filmów dla dzieci i młodzieży zaprezentowanych podczas 34. Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino!

W 2016 film zdobył nagrodę - wyróżnienie w sekcji GenerationKplus MFF w Berlinie.

A tak przyjęli film nasi uczniowie:

"Film był bardzo ciekawy. W niektórych momentach zauważyłam podobieństwo głównej bohaterki do mnie samej."

"Myślę, że film Miss impossible pomógł niektórym z nas uwierzyć w siebie, uwierzyć,że jesteśmy wartościowi i potrzebni."

"Film opowiadał o dziewczynie , która była niedowartościowana i miała bardzo niską samoocenę. Kiedy w jej szkole pojawił się nowy nauczyciel języka francuskiego, który zauważył, że Aurora jako jedyna przeczytała lekturę, dziewczyna uwierzyła w siebie i zaczęła czytać inne książki. Dzięki temu filmowi nauczyłam się, że jeśli jest wśród nas osoba z niska samooceną, z brakiem wiary w siebie, to należy ją wspierać z całych sił, nie wolno jej zostawić samej ze swoim problemem.” (L.Kamińska)

14

12-2016

Gra z konwencją
Zabawa z wieszczem (z tym albo innym) nie zawsze kończy się dobrze. Podobnie jak zabawa z zapałkami… Ale – jak to mówią – bez ryzyka nie ma zazazy (czyt. zabawy). No to popłynęli chłopaki i dziewczyny z klasy IIa. Czym? „Dziadami” Adama Mickiewicza. Co z tego wyszło? Dokąd dotarli? Do satyry, do parodii, do groteski i do wielu innych zjawisk, „o których ani się śniło waszym filozofom”. A już wieszczowi to chyba najmniej…

Pamiętamy (albo i nie), że Mickiewicz sięga w II cz. „Dziadów” do ludowych wierzeń, w których świat żywych współistnieje ze światem umarłych. Odtwarza niejako tajemniczy pogański obrzęd – obchodzoną na terenach Litwy, Białorusi i wschodnich kresach Polski uroczystość Dziadów, zwaną „ucztą kozła”. Dziady odbywały się na cmentarzach, najczęściej w przeddzień Wszystkich Świętych. Miały formę biesiady z udziałem „rozmaitego jadła, trunków, owoców”, podczas której wywoływano dusze nieboszczyków. Próbowano w ten sposób „ulżyć niedoli” duchów, niemogących zaznać po śmierci spokoju.

Czy taka historia jest w stanie zainspirować wrażliwe dusze współczesnych nastolatków i wyzwolić drzemiące w nich pokłady kreacji? Nie wiem, czy opowieść z duchami w tle, czy raczej konwencja zastosowana przez wieszcza natchnęła ich twórczą myślą. Faktem jest, że wieszcz ożył na chwilę i przemówił ustami uczniów klasy IIa.

Jak na romantycznych indywidualistów przystało, gimnazjaliści zrobili to po swojemu, bawiąc się formą i wykorzystując różne rytuały rodem ze współczesnego świata. W dziełach drugoklasistów policjanci wywoływali przy drogach potencjalnych „mandatowiczów”, lekarze – pacjentów oddziału zakaźnego, a moderatorzy – zjawy komputerowe. Autorzy nie zrezygnowali z mistrza ceremonii ani z chóru, ani z upomnień; nawet rymów trudno im było się pozbyć… Dziwne? „Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom” – jak mawiał Mistrz. A po nim mogę tylko zaprosić do lektury dzieł tych twórców, którzy zdecydowali się udostępnić swoje artystyczne poczynania. Paweł Małas, Adam Niszczak, Jakub Roszak i Igor Szymoniak przeniosą was (tylko na chwilę!) do szpitala, a Kacper Wawrzyniak, Ania Gąsiorowska i Filip Olejniczak zatrzymają nieco dłużej niż zwykle przed komputerem. „Co to będzie, co to będzie?”… „Nie chcesz leków, pokoju?/Zostawże nas w spokoju!/A kysz, a kysz!” (krm)

DZIADY 2.0

POTWORY, czyli oddział zakaźny wierszem przedstawiony

Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Bema
w Starym Mieście
Adres: ul.Szkolna 11
62-571 Stare Miasto
tel/fax: 63 241 62 28
e-mail: staremiasto@op.pl
www.spstaremiasto.pl