1. AKTUALNOŚCI
  2. O SZKOLE
  3. DLA UCZNIÓW
  4. DLA RODZICÓW
  5. OSIĄGNIĘCIA
  6. GALERIA
  7. KONTAKT

17

01-2018

Cyberbezpieczeństwo na co dzień
Czy tylko wojskowi zmagają się z atakami hakerów? Jak zabezpieczyć komputer przed atakami osób próbujących przejąć nad nami kontrolę?

Na te i inne pytania uczniowie klas siódmych oraz gimnazjalnych mogli uzyskać odpowiedź 17 stycznia podczas wykładu „Cyberbezpieczeństwo na co dzień”, który został zaprezentowany w ramach Wykładów Otwartych prowadzonych na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wykład przedstawili dr inż. Henryk Gierszał z Zakładu Informatyki Stosowanej UAM, interesujący się zagadnieniami transmisji w kanale radiowym, oraz mgr inż. Mateusz Rajewski – absolwent Politechniki Poznańskiej prowadzący na co dzień prace badawczo-rozwojowe w obszarze systemów bezpieczeństwa infrastruktury IT w zakresie monitorowania jakości usług w sieciach radiokomunikacji ruchomej, a także rozwiązań dla przemysłu kosmicznego.

Niemal każdego dnia, na łamach prasy, pojawiają się informacje dotyczące cyberbezpieczeństwa. Ten problem dotyka każdego, zarówno sektora gospodarki, jak i wojska. Każdy jest dziś na linii frontu w cyberprzestrzeni. Podczas wykładu zostały zaprezentowane rozwiązania pozwalające zabezpieczyć komputer przed atakami hakerów próbujących przejąć czyjeś informacje, pieniądze lub sparaliżować funkcjonowanie usług istotnych dla obywateli, takich jak np. służba zdrowia. Omówione zostały podstawowe zasady zabezpieczenia komputerów i sieci bazujące na filtracji adresów. Prowadzący wykład pokazali rozwiązanie programowe umożliwiające wykrycie prób ataku oparte na współpracujących ze sobą sieci neuronowej oraz algorytmie genetycznym.

Nagranie z wykładu:
Cyberbezpieczeństwo na co dzień

Po wykładzie, pod opieką prof. dr hab. Rufina Makarewicza z Instytutu Akustyki, uczniowie zwiedzili komorę bezechową. W „kabinie ciszy” doświadczyli, jak działa cisza, czyli brak jakiegokolwiek sygnału, na człowieka. Przekonali się, że efekty akustyczne wskazują na decydujący wpływ mózgu na proces słyszenia. Okazuje się, że czasami słyszymy coś, czego nie ma w sygnale akustycznym.

W drodze powrotnej, w czasie zorganizowanego quizu, uczniowie mieli okazję zaprezentować zdobytą wiedzę. Okazało się, że zastosowane przez uczniów techniki zapamiętywania są skuteczne, ponieważ odpowiedzieli poprawnie na prawie wszystkie pytania. Gratulacje! (wd)

14

01-2018

Ma powody do robienia zdjęć…
Jedni lubią patrzeć, inni wolą być widziani. Jeśli ktoś chce robić dobre zdjęcia, na pewno musi lubić patrzeć. Artysta fotograf powinien też przynajmniej wiedzieć, jak to jest być widzianym. Nie oglądanym – niczym towar na ekspozycji – a widzianym. Czy Kacper Wawrzyniak (kl. III a) lubi i umie patrzeć? Czy wie, jak patrzeć, by obiektyw nie uśmiercił (nie uprzedmiotowił) fotografowanego obiektu? Czy umie wydobyć z niego to, co dotąd istniało nieznane? Na te pytania każdy musi sobie odpowiedzieć sam, oczywiście, po obejrzeniu zdjęć młodego fotografa.

Gimnazjalista od dwóch lat stara się uwieczniać nieuchronne, czyli przemijanie. Przez ten czas zrobił tysiące zdjęć, naturalnie, nie wszystkie spełniały jego oczekiwania. Rzadko kiedy też był pewien, czy te wybrane rzeczywiście najlepiej oddają sens widzianego.

– Często robię zdjęcia seriami. Potem trzeba dokonać selekcji. Z setek obrazów wybrać kilka, tych najciekawszych…. Proces eliminacji jest naprawdę trudny. Poza fotografiami, które ewidentnie nie wyszły, ciężko którąś usunąć. Każda jest inna, bo zapisuje coś innego, nawet jeśli obiekt pozostaje ten sam – dzieli się swoimi wątpliwościami Kacper.

Uwielbia fotografować przyrodę. W jego galerii można znaleźć m.in. działy „Zwierzęta”, „Ptaki”, „Zwierzęta”, „Owady” czy „Rośliny”. Kacprowi udało się udokumentować niektóre zachowania i zwyczaje zwierząt. Oglądając zdjęcia, jesteśmy pewni, że osoba stojąca za obiektywem nie przechodzi obojętnie obok istot żywych, i nie traktuje przedmiotowo dzieł natury.

– Fotografowanie wpłynęło na sposób, w jaki postrzegam przyrodę. Więcej rejestruję, stałem się uważniejszy i pokorniejszy wobec wszelkich przejawów życia. Poprzez wielogodzinne obserwacje poszerzyłem wiedzę na temat zwierząt, ich zwyczajów, zachowań. To spowodowało, że jestem bardziej świadomy mechanizmów rządzących tą wielką całością, do jakiej i my należymy – dodaje autor zdjęć.

Fotografowie, zapytani o najważniejsze narzędzia, jakie mają w ręku, wymieniają najczęściej kompozycję, tematykę, sposób ekspozycji oraz kolor. A co zdaniem Kacpra decyduje o jakości obrazu?

– Na pewno wybór ciekawego obiektu oraz czynność, jaką wykonuje, której ulega. Uwielbiam na przykład fotografować machanie skrzydłami, chociaż nie należy to do łatwych zadań. Ostrość, światło to są oczywistości, ale nie przeceniałbym ich znaczenia dla efektu końcowego – mówi gimnazjalista.

Pamiętając słynne zdanie T. Donovana: Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć, gratulujemy Kacprowi wytrwałości i prawdziwej pasji, które codziennie dostarczają kolejnych argumentów za uwiecznianiem świata. Jeśli chcecie się przekonać, jak wygląda życie – a przynajmniej niektóre z jego przejawów – w interpretacji młodego autora, musicie zwiedzić internetową wystawę. Zapraszamy! Wystarczy kliknąć link : ) (krm)

https://kacperwawrzyniak.myportfolio.com

14

12-2017

Wykłady Otwarte na UAM w Poznaniu
Jak powstaje hałas? Dlaczego ciche dźwięki turbin wiatrowych są dokuczliwe?

Na te i inne pytania uczniowie, klas gimnazjalnych oraz klasy VIIa, uzyskali odpowiedzi 13 grudnia w czasie pełnego pasji i zwrotów akcji wykładu, światowej sławy, prof. dr hab. Rufina Makarewicza z Instytutu Akustyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.


W czasie wykładu „Hałas turbin wiatrowych” uczniowie wysłuchali dźwięków znanych z codzienności oraz dźwięków znanych tylko słuchaczom opery, dźwięków niedokuczliwych, a także dźwięków prawie nie do zniesienia.

Dowiedzieli się, że dźwięki turbin wiatrowych, będących relatywnie tanim źródłem prądu elektrycznego, nie emitujących gazów, które są przyczyną ocieplenia atmosfery, tornad i huraganów, są związane ze zmianami głośności (pulsacje) oraz wysokości (świsty). O ile dźwięki nienaturalne, do których należą sygnały alarmowe i ostrzegawcze, są przykre, o tyle hałas turbin wiatrowych jest dokuczliwy (prawie nie do zniesienia nawet dla zwierząt). Zrozumieli, że dokuczliwość hałasu jest subiektywna i zależy od poziomu akceptacji.

Miłym akcentem kończącym wykład było wspólne wykonanie kolędy „Dzisiaj w Betlejem”. W roli dyrygenta stu pięćdziesięcioosobowego chóru wystąpił prof. dr hab. R. Makarewicz.

Nagranie z wykładu:
Hałas turbin wiatrowych

Inne zmysły pobudził wykład prof. dr hab. Izabeli Nowak z Pracowni Chemii Stosowanej Wydziału Chemii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu pt. „Perfumeria ósmą dziedziną sztuki”.

W czasie pełnego niecodziennych zapachów wykładu, poznali powiązania perfumiarstwa z muzyką, malarstwem, filmem, językiem i historią. Poznali nuty zapachowe oraz ich wpływ na trwałość zapachu. Odkryli zagadkę pięciu zapachów charakteryzujących pięć charakterów człowieka. Poznali historię perfum liczącą ponad 4 tys. lat. Zostali zaskoczeni różnymi upodobaniami zapachowymi narodów świata, a także arystokracji poszczególnych epok. Największe jednak zdziwienie wywołała cena najdroższych perfum świata – 200 tys.€.

W drodze powrotnej, w czasie zorganizowanego quizu, uczniowie mieli okazję zaprezentować zdobytą wiedzę. Okazało się, że zastosowane przez uczniów techniki zapamiętywania są skuteczne, ponieważ odpowiedzieli poprawnie na wszystkie pytania. Gratulacje! (wd)

12

12-2017

Od Lascaux do 3D
Sztuka nie jest po to, żeby się podobać. W każdym razie nie tylko po to. Poza funkcją estetyczną pełni szereg innych, niestety, często nieznanych lub pomijanych przez wielu zjadaczy chleba. Gdyby artyści tworzyli wyłącznie z potrzeby „podobania się”, pewnie w galeriach i muzeach królowałyby jelenie na rykowisku na tle zachodzącego słońca. Koszmarna wizja? Nie mniej niż świat wykreowany w filmie „Danny Boy” – jednej z animacji poznanych przez gimnazjalistów ze Starego Miasta w ramach projektu „Nasza bajka – młodzi animatorzy w akcji”, którego podsumowanie dobyło się w CKiS w Koninie.

Kiedy i gdzie powstały pierwsze animacje? Zdaniem Piotra Kardasa – autora wykładu, który zainaugurował cykl zajęć z młodzieżą – w jaskiniach odkrytych na południu Europy. Prehistoryczne rysunki naskalne przedstawiające zwierzęta (np. w Lascaux) wykonały prawdopodobnie kobiety. Rozmieszczanie wizerunków na różnych wysokościach i płaszczyznach było zabiegiem potęgującym doznanie głębi, a zanikające kontury, niekompletność oraz rozmyte plamy barwne potęgowały odczucie ruchu.

– Kto do tej pory myślał, że twórcą animacji jest Walt Disney, pewnie był w większości, ale żył w błędzie – przekonywał Piotr Kardas, pomysłodawca kilku festiwali filmu animowanego.

Po ciekawym wprowadzeniu w tematykę projektu „Nasza bajka” uczniowie obejrzeli kilka ważnych produkcji animowanych, w tym oscarowego „Piotrusia i Wilka” (reż. S. Templeton), „Miasto płynie” (reż. B. Bruszewska) i realizację „Świteź” (reż. K. Polak). Jednak to nie te tytuły zrobiły na młodzieży z koła filmowego największe wrażenie.

– Mnie najbardziej spodobał się „Danny Boy”, film o takim obleśniaku. Facet w podkoszulku cały czas siedział przed telewizorem z piwem w dłoni. Potem okazało się, że takich jak on jest cała masa – opowiadał z przejęciem Bruno Bredow z III klasy gimnazjum. – Myślę, że obraz ma na celu uświadomić, że w cywilizowanym świecie coraz więcej osób zamyka się w technologii albo inaczej: technologia zamyka nas, owija wszystkich ludzi wokół palca, czyniąc z nich sflaczałe, bezwolne istoty – dodał Bruno.

Młodych widzów zaintrygowała też „Maska” (reż. Bracia Quay), zrealizowana na podstawie opowiadania Stanisława Lema.

– Niedługa produkcja, ale tak mi namieszała w głowie, że do tej pory nie mogę się intelektualnie pozbierać. Powiem tylko, że akcja rozgrywa się w rzeczywistości stanowiącej połączenie kultury feudalnej z… zaawansowaną technologią. Niemożliwe? Możliwe i straszne – przekonywał Wojciech Intrys.

Poza uczestnictwem w projekcjach członkowie koła filmowego brali udział w warsztatach z animacji poklatkowej, prezentacji na temat animacji w technice 3D oraz w wycieczce do Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi. Zajęcia praktyczne z animacji prowadziła Monika Kuczyniecka, autorka filmów i teledysków nagradzanych na wielu festiwalach w całym kraju. Owocem dwudniowych zmagań młodzieży z materią, a konkretnie z plasteliną, jest film „Koleje losu”. Inspiracją dla twórców etiudy było hasło „W starym kinie, czyli melonik i laseczka”. Muzykę do filmu skomponował Krystian Weber (CKiS w Koninie).

Najnowsza technika animacji stanowiła temat spotkania z Krzysztofem Rusinkiem (creative director) i Łukaszem Świerczyńskim (project manager) z Alchemiq Studio. Twórcy firmy zajmującej się postprodukcją przybliżyli tajniki powstawania filmu animowanego w technice 3D. Gimnazjaliści dowiedzieli się m.in., jak zbudowana jest postać, w jaki sposób ustawia się kontrolery pod animację oraz jak przebiega proces oświetlania sceny i tworzenia materiałów, by zachować odpowiedni poziom realizmu.

Na zakończenie projektu wszyscy uczestnicy wybrali się w odwiedziny do… Misia Uszatka. W łódzkim Muzeum Animacji mogli nie tylko obejrzeć lalki, elementy scenografii czy rysunki słynnych postaci, ale i wyprodukować własny obraz. Może jeszcze nie na miarę Oscara jak „Tango” Zbigniewa Rybczyńskiego czy „Piotruś i Wilk” Suzie Templeton, ale nie od razu Kraków…

Sporo emocji pojawiło się podczas uroczystego podsumowania projektu, które odbyło się w CKiS w Koninie. Młodzież i zaproszeni goście mogli po raz pierwszy zobaczyć obrazy zrealizowane podczas warsztatów z Moniką Kuczyniecką. I jak to młodymi kreatywnymi bywa – zadziwili sami siebie. A o to podobno najtrudniej… Zainteresowanym (i ciekawskim ) polecam film członków koła filmowego „Koleje losu”.

Koordynatorem projektu „Nasza bajka” – zrealizowanego przy współudziale czterech partnerskich szkół z rejonu konińskiego, w tym ze Starego Miasta oraz z Żychlina – było Centrum Kultury i Sztuki w Koninie. Od września do listopada uczniowie uczestniczyli w wykładach, prezentacjach, warsztatach i projekcjach czołowych twórców filmów animowanych. Program powstał w odpowiedzi na potrzeby nastolatków, zdiagnozowane przy realizacji przedsięwzięcia „Europa w kinie – filmowa edukacja młodzieży” (2015 r.), w którym brała udział klasa filmowa – do niedawna funkcjonująca w staromiejskim gimnazjum. „Nasza bajka ” została dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dziękujemy wszystkim, dzięki którym podróż od Lascaux do 3D mogła się przytrafić grupie młodych ludzi. Na efekty czasami trzeba czekać latami, czasami widać je od razu. Wszystkie jednak są tak samo cenne... Jesteśmy też wdzięczni p. Beacie Mazurek za artystyczny ślad po wyprawie w krainę sztuki. (krm)

Zdjęcia – Beata Mazurek (CKiS w Koninie)

Link do filmu „Koleje losu”:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=y7e8ktLxklI



Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Bema
w Starym Mieście
Adres: ul.Szkolna 11
62-571 Stare Miasto
tel/fax: 63 241 62 28
e-mail: staremiasto@op.pl
www.spstaremiasto.pl
Gmina Stare Miasto
lm.pl - portal regionalny
Powiat koniński

Słownik polsko-angielski
ORE - Lektury i zasoby
ORE - Języki obce – Dla uczniów
ORE - Dla uczniów
Centralna Komisja Egzaminacyjna
OKE Poznań
Kuratorium Oświaty Poznań
MEN
Poradnia psychologiczno-pedagogiczna
Ośrodek Rozwoju Edukacji ORE
ORE - Dla rodziców
ORE - Przydatne linki – Dla rodziców