1. AKTUALNOŚCI
  2. O SZKOLE
  3. DLA UCZNIÓW
  4. DLA RODZICÓW
  5. OSIĄGNIĘCIA
  6. GALERIA
  7. KONTAKT

27

09-2018

Światłoczuła wystawa Wojciecha Ziemskiego
Ktoś mi powiedział niedawno, że problemem artystów nie jest ubranie w słowa czy obraz – jak w przypadku fotografii – ale rodzaj percepcji świata. A od czego zależy odbiór rzeczywistości? Od ludzkiej wrażliwości. Z kolei Krzysztof Szymoniak (poeta, fotograf i nauczyciel akademicki) nazwał ten szczególny rodzaj subtelności „światłoczułością”. Myślę, że świetnie opisuje ona jedną z najważniejszych cech Wojciecha Ziemskiego, którego zdjęcia koncertowe można od kilku dni oglądać w Centrum Kultury i Sztuki oraz w galerii Młodzieżowego Domu Kultury w Koninie.

Światłoczułość to wielkość określająca stopień reagowania filmu na światło. Im wyższa, tym krótszy czas potrzebny do naświetlenia danej klatki. Trzeba pamiętać, że zbyt wysoka czułość ISO w technice tradycyjnej skutkuje zwiększonym ziarnem, a w cyfrowej – zwiększa możliwość powstania tak zwanych szumów. Warto się zastanowić, w jakiej skali światłoczułości porusza się Wojciech Ziemski? Myślę, że to człowiek „pogranicza”. Często balansuje po cienkiej linie. Na szczęście chyba nigdy z niej nie spadł. Gdyby tak się stało, mielibyśmy „ziarno” i „szumy”. Oczywiście używam tych terminów w znaczeniu metaforycznym. Chciałabym, żeby osoby oglądające jego fotografie, spróbowali przyłożyć techniczny opis czułości filmu do osobowości artysty. Bo chyba przede wszystkim jej zawdzięczamy unikalność prezentowanych prac. Gdyby nie ta szczególna właściwość autora, nie byłoby takich obrazów. Może powstałyby fotografie porównywalne pod względem formalnym, być może przyciągające uwagę, ale z pewnością nie… światłoczułe.

Patrząc na jego prace, nie mamy wątpliwości, że autor odbiera rzeczywistość poprzez kadry, a utrwalając je, nie stosuje tanich efektów. Nie oszukuje. Działa jak słynny Nadar: wydobywa z portretowanych osób i zdarzeń esencję. Nawet jeśli miałaby być to bardzo tymczasowa esencja, nawet jeśli miałaby się przejawiać w mimowolnym grymasie twarzy czy sposobie trzymania pałeczki perkusyjnej. To musi zaskakiwać. I zaskakuje, a najbardziej chyba samych fotografowanych. Nikt jednak nie zgłasza pretensji... Przy panu Wojtku każdy „obiekt” czuje się bezpiecznie, bo nie ocenia. Patrzy z pokorą i stara się zrozumieć. Nie zamyka w klatce bez powietrza, jak czasami zdarza się fotografom, pragnącym urzeczywistnić swój z góry założony plan. Przeciwnie, on to powietrze uwiecznianym obiektom daje.

– Słuchajcie, macie tu Mozarta. Macie Mozarta w Koninie, Mozarta fotografii – krzyczał kilkukrotnie ze sceny MDK w Koninie Andrzej Nowak, założyciel TSA i Złych Psów, podczas koncertu zorganizowanego z okazji wernisażu wystawy „Złe Psy w akcji”. Publiczność bez wahania brawami i okrzykami wyraziła aprobatę dla niecodziennego zestawienia mieszkańca Starego Miasta z wybitnym austriackim kompozytorem.

Legendarny gitarzysta jak mało kto miał prawo do wystawienia oceny, bowiem jest najczęściej fotografowanym muzykiem przez Wojciecha Ziemskiego. I to jego monodram rozgrywa się na zdjęciach prezentowanych w „Oskardzie” w ramach wystawy „ARTYSTA –– IDOL – MISTRZ”, na której możemy podziwiać wybór zdjęć koncertowych z lat 2004 – 2017.

– Zdecydowałem się na prace czarno-białe, bo oddają mniej szczegółów. Są to fotografie z różnych imprez. Chciałem uniknąć chaosu i przytłoczenia nadmiarem – powiedział autor ekspozycji.

Kto choć raz był na koncercie rockowym, wie, jak trudno zrobić zdjęcie oddające klimat imprezy. Ograniczony czas, wyznaczone miejsca, tłum niepozwalający swobodnie poruszać się pod sceną, oświetlenie, duża dynamika zdarzeń – to tylko kilka wybranych barier, z jakimi muszą się mierzyć fotografowie. Ale chyba nie one są najtrudniejsze do pokonania. Prawdziwe wyzwanie polega na dokonaniu przekładu jednego kodu (muzycznego) na drugi (wizualny). Jak pokazać muzykę na zdjęciu? Fotograf ma chyba tylko dwa wyjścia: albo stworzy ilustrację do dźwięku, będzie go dopełniał, interpretował, albo stworzy dzieło odrębne. Nie mam wątpliwości, że pan Wojtek wybrał to drugie rozwiązanie.

– Jak jestem na koncercie i robię fotki, to właściwie nie słyszę, wyłączam się ze słuchania – mówił podczas wernisażu.

Znając miłość autora wystawy do muzyki, wyobrażam sobie, ile to go czasem kosztuje. Ale inaczej nie może. Musi coś wybrać. Trzymając aparat przed sobą, decyduje się na obraz. Automatycznie staje się łowcą ujęć, zdarzeń, z których potem tworzy wizualny ślad tego, co było, a co najczęściej już minęło niezauważone przez nikogo innego. Tworzy w ten sposób indywidualną opowieść o tym, co się unaoczniło podczas tworzenia muzyki na scenie. Wie jednocześnie, że dźwięku nie zapisze i że może zająć się „tylko” materią. Tą sytuacją, gdy dźwięk jest tworzony i wydobywa się z materii. Na zdjęciach koncertowych dostajemy dowody, iż coś (już!) się wydarzyło. Oglądając fotografie, przywracamy „przeszłe” i znów jesteśmy świadkami walki muzyków ze sobą, z własnymi ograniczeniami, z ograniczeniami instrumentu, czasem dzielimy niesamowitą radość artystów. Jednym słowem obserwujemy akt kreacji. Wiele aktów kreacji. Tylko tyle i aż tyle.

Więcej fotograf nie może zrobić. Ani dla muzyki, ani dla odbiorców, ani dla wykonawców, których kocha i których nie chce oszukiwać tanimi sztuczkami. Zdjęcie nie zagra rock and rolla. I dobrze, że pan Wojtek nie próbuje „riffować” na gitarze elektrycznej, tylko zostawia ją Nowakowi czy Herbacie. Dobrze, że nie „odbiera” na zdjęciach perkusji Michałowi Bereźnickiemu… Darkowi Kamińskiemu i Wojtkowi Pilichowskiemu zostawia też łaskawie gitary basowe, a Pawłowi Serafińskiemu klawisze. Denys Ostrovnoi na szczęście po swojemu trzyma saksofon, a Erwin Żebro trąbkę. I to oni grają. Fotograf zostawia muzyków muzyce i publiczności, nie udaje, że jest jednym z nich ani tym bardziej kimś, kto wie lepiej, jak powinien wyglądać akt kreacji dzieła muzycznego. Trzyma się TYLKO swojej roli. Włącza aparat i robi zdjęcia. I robi to… koncertowo!

Katarzyna Roszak-Markowska

***

Fotografie Wojciecha Ziemskiego można oglądać w „Oskardzie” i w siedzibie CKiS (ul. Okólna 47a) do 7 października, w MDK – do 30 października. Polecam, tym bardziej że autorem tych niesamowitych prac jest tata dwojga naszych uczniów…

25

09-2018

Konkurs matematyczny FEYNMANKI
Zapraszamy uczniów klas IV – VIII do udziału w konkursie FEYNMANKI inspirowanym Richardem Feynmanem, który uważał, że nauka powinna opierać się na kreatywności, ciekawości i pasji!

Konkurs kierowany jest do uczniów, których charakteryzuje spryt, spostrzegawczość, logiczne myślenie i odrobina wiedzy.

Organizatorem konkursy jest Wydział Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej.

Kategorie wiekowe: uczniowie klas IV-V (grupa Lorenz) i VI-VIII (grupa Enigma).

PRZEBIEG KONKURSU:

I ROZGRZEWKA (1.10.2018r. - 7.12.2018r.):

Zaczynając od 1.10.2018, co tydzień będziemy publikować zadania rozgrzewkowe. Zadania będą mieć formę szyfru do rozwiązania. Szyfry można rozwiązywać samemu w domu, ale także zaproponować nauczycielom włączenie ich do zajęć matematyki czy kółka matematycznego. Rozwiązania należy przesyłać w ciągu 12 dni od publikacji za pomocą formularza znajdującego się na stronie:
http://feynmanki.pl/
Po tym czasie, spośród autorów poprawnych odpowiedzi będziemy losować trzy osoby, które otrzymają upominki ufundowane przez sponsorów.

II KWALIFIKACJE (26.11.2018r. - 21.12.2018r.):

Twoim zadaniem w trakcie kwalifikacji będzie przygotowanie filmu, w którym własnymi słowami wyjaśnisz i wytłumaczysz wybrane zjawisko, zasadę działania urządzenia, prawa fizycznego czy jakiejś innej ciekawej rzeczy. Ich celem jest jak najlepsze przygotowanie do finału i wyłonienie finalistów. W filmie możesz opowiedzieć o czymś co jest Twoja prawdziwą pasją i podzielić się nią z innymi. Możesz oczywiście wspomagać się rysunkami, zdjęciami i planami. W terminie bliższym rozpoczęcia kwalifikacji podamy więcej szczegółów i opublikujemy przykładową odpowiedź kwalifikacyjną przygotowaną przez jednego z organizatorów. Kwalifikacje rozpoczną się 26.11.2018 i potrwają dwa tygodnie do 21.12.2018. Wyniki i lista finalistów zostaną ogłoszone do 11.01.2018.

III FINAŁ (2.03.2019r.):

Tutaj zmierzysz się z wyjątkowym wyzwaniem. Przygotuj eksperyment, który będziesz mógł przedstawić na audytorium (eksplozje i otwarty ogień niestety odpadają) i go wyjaśnić. Eksperyment wybierzesz sam, zaskocz nas i pozostałych uczestników! Najważniejsza w tym zadaniu jest umiejętność zrozumienia i wytłumaczenia eksperymentu. Dlaczego właśnie tak przebiega? Jakie mechanizmy wchodzą w grę i jak między sobą oddziałują? Czego możemy się z tego eksperymentu nauczyć? Zaraź swoją wiedzą i pasją pozostałych uczestników. Będziesz mógł poczuć się jak Feynman, kiedy pokażesz fascynujące zagadnienie, a później o nim podyskutujesz z innymi finalistami. Oprócz tego zmierzysz się z kilkoma trudniejszymi szyframi.

Szyfry z poprzedniej edycji konkursu

Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania

O chęci udziału w ww. konkursie proszę informować nauczycieli matematyki. (wd)

25

09-2018

Czym pachniała Kleopatra?
Ostatnia królowa hellenistycznego Egiptu pachniała… kotem, Hunowie kojarzyli się przede wszystkim ze smrodem, a receptura mydła składającego się z wody, zasady i olejku cynamonowego została spisana na glinianej tabliczce około 2200 r. p.n.e. Wbrew pozorom to nie jest żadna aluzja do poziomu higieny niektórych współcześnie nam żyjących… tylko wybrane ciekawostki, które mogła poznać młodzież starszych klas szkoły podstawowej i gimnazjaliści podczas spotkania z Wiktorem Niedzickim.

Wiktor Niedzicki ukończył Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie w ramach PAN zajmował się chemią kwantową. Jako dziennikarz radiowy i telewizyjny wiele lat poświęcił na upowszechnianie nauki. Zrealizował wiele programów popularnonaukowych, m.in. Laboratorium czy Machiny czasu. Wykładowca akademicki jest również członkiem Akademii Inżynierskiej w Polsce, stowarzyszającym wybitnych inżynierów i przedsiębiorców. Cel AIP to wspieranie rozwoju nowoczesnych technologii i przedsiębiorczości innowacyjnej, jak również promocja polskiej innowacyjności w kraju i za granicą.

Tematem wiodącym spotkania, zorganizowanego przez Bibliotekę Publiczną Gminy Stare Miasto, była higiena. Prelegent rozpoczął swoje wystąpienie od pytań: Czy jesteśmy czyści? Czym jest czystość? Długo by można o tym rozprawiać, powiem tylko, że różnie z tą „czystością” na przestrzeni dziejów bywało. Zmieniała się – trochę jak moda. Starożytni Grecy i Rzymianie przywiązywali dużą wagę do spraw higieny, Arabowie budowali wspaniałe łaźnie, ale tacy Hunowie to już lubili pachnieć inaczej: „Ponoć ich pojawienie się poprzedzały strach i… chmura smrodu, bowiem nie myli się nigdy”. Pewnie jak tchórze odstraszali zapachem swych wrogów… Nic, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim jak najmniej „hunów” w otoczeniu, zwłaszcza w pomieszczeniach zamkniętych : ) (krm)

Zdjęcia – Monika Sułkowska

24

09-2018

Sprzątanie Świata - wrzesień 2018 r.
W tym roku Akcja Sprzątanie świata pod hasłem „Akcja- segregacja! 2 x więcej, 2 x czyściej!” Celem tegorocznej edycji jest wspomożenie segregacji odpadów w gminach. To bardzo ważne ze względu na lepsze wykorzystywanie zasobów, które „zamrażamy” w odpadach oraz oszczędność energii i wody, surowce naturalne nie są przecież nieograniczone, mamy ich coraz mniej i dlatego musimy wykorzystywać surowce wtórne! Bardzo ważne jest też, że polskie gminy już w tym roku muszą osiągnąć poziom 30% recyklingu, a w roku 2020, czyli już za niecałe dwa lata, nasz kraj musi osiągnąć poziom 50% recyklingu odpadów z gospodarstw domowych. Aktualnie z gospodarstw domowych do recyklingu trafia ok. 13% odpadów, czyli musimy zacząć zbierać ich poprzez selektywną zbiórkę prawie trzykrotnie więcej! 25 września 2018r. ( wtorek, na godzinie z wychowawcą) będziemy uczestniczyć w akcji SPRZĄTANIE ŚWIATA. Tego dnia uczniowie wraz z wychowawcą będą porządkować ulice Starego Miasta pod hasłem „Akcja Segregacja” według następującego harmonogramu: • Klasy IV a, IV b, IV c – ul. Szkolna (do lasu)
• Klasy V a, V b, V c, V d – ul. Osiedle Lecha
• Klasy VI a, VI b – ul. Morwowa do Marketu „ Adria”
• Klasy VII a, VII b – teren przy kościele i okolice starego cmentarza
• Klasy VIII a, VIII b, VIII c – od szkoły do Urzędu Gminy przez ulicę Malinową oraz teren wokół remizy OSP
• Klasy III g a, III g s – ul. Rumińska do mostku.

Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Bema
w Starym Mieście
Adres: ul.Szkolna 11
62-571 Stare Miasto
tel/fax: 63 241 62 28, 63 241 63 22