1. AKTUALNOŚCI
  2. O SZKOLE
  3. DLA UCZNIÓW
  4. DLA RODZICÓW
  5. OSIĄGNIĘCIA
  6. GALERIA
  7. KONTAKT

03

03-2019

Czas na… teatr
Gdzie jest miejsce dla młodego urwisa? Wiadomo… w teatrze. Magia tego miejsca zmienia najtrudniejsze charaktery. Przekonali się o tym uczniowie klas czwartych i Vd, którzy uczestniczyli w spektaklu „Teatralne ABC, który odbył się w Konińskim Domu Kultury w Koninie.

Zamierzeniem twórców z Narodowego Teatru Edukacji im. A. Mickiewicza we Wrocławiu było przedstawienie różnych sposobów przenoszenia sztuki dramatycznej na scenę: od teatru lalek poprzez teatr cieni, pantomimy do aktora w żywym planie. W dialogach postaci usłyszeliśmy sporo fachowej terminologii. Oprócz takich pojęć jak: reżyser, obsada, inscenizacja, pojawiły się też wzmianki o sztuce dykcji, mimice, epizodzie, dublerze, improwizacji czy barwie głosu. Na scenie poza aktorami buszowały lalka jawajka i kukła.

Spektakl największe wrażenie wywarł na uczniach z klasy Vd, w której od półtora roku często wykorzystywane są podczas zajęć języka polskiego techniki dramowe. Improwizacje, scenki improwizowane, odgrywanie ról (w tym nauczyciela) czy wywiady równie dobrze sprawdzają się tu przy omawianiu lektur, jak i przy wprowadzaniu nie najłatwiejszych zagadnień z zakresu nauki o języku czy teorii literatury. Praca metodami opartymi na przeżywaniu i symulacji przyczyniła się m.in. do oswojenia wiedzy na temat rzemiosła teatralnego.

– Spodobało mi się zburzenie tak zwanej czwartej ściany, która normalnie oddziela aktorów od publiczności. To było zaskakujące i zabawne – powiedział Wiktor. – Mnie też rozśmieszyło, jak ten aktor grający nastolatka nagle wyszedł z widowni. W ten sposób jakby powiększył scenę i włączył nas do gry – dodała Maja.

Historia młodego urwisa, uwięzionego na scenie za niewłaściwie zachowanie, jak i jego niezwykła metamorfoza, sprowokowały uczniów do refleksji.

– Myślę, że przedstawienie jest ważne nie tylko dla tych, którzy występują. To, co się dzieje na deskach teatru, dzieje się też w nas, to znaczy w duszy widowni. Dla wielu może być inspiracją do czegoś – dzieliła się przemyśleniami Sandra. – Dzisiaj dowiedziałam się, że marzenia można spełniać, ale nie można się bać i trzeba ciągle próbować. Sama lubię grać i czuję, że coraz lepiej mi to idzie – dodała.

Uczniowie, którzy mają już za sobą mniejsze i większe realizacje sceniczne, są świadomi wymagań, możliwości i ograniczeń, z jakimi muszą mierzyć się artyści teatralni.

– Przede wszystkim nauczyłam się, że zanim zaczniemy kogoś krytykować, powinniśmy się zastanowić, jak sami byśmy sobie poradzili w danej sytuacji – powiedziała Maja. – Występy przed publicznością to duży stres, wiemy coś o tym, dlatego trzeba wybaczać aktorom przejęzyczenia i pomyłki. Oni ciągle coś tworzą, a tego nie da się w pełni kontrolować – uzupełnił Wiktor.

Czy teatr może coś atrakcyjnego zaoferować współczesnej młodzieży? Czy jest w stanie konkurować przez półtorej godziny z tym, co ma do zaoferowania smartfon?

– Spodobało mi się, że reżyser wykorzystał w spektaklu grę komputerową. Ta nowoczesność trochę mnie rozśmieszyła, ale to był dobry pomysł. Taki na czasie – oceniła Maja.

Ale chyba nie nowinki techniczne – zdaniem uczestników wydarzenia – stanowią o sile i żywotności jednej z najstarszych dziedzin sztuki.

– Myślę, że teatr zawsze będzie atrakcyjny, nawet dla dzieci i młodzieży. Bo tam jest człowiek. Udział w przedstawieniu to jakby spotkanie z kimś – powiedział Wiktor.

„Dzięki magii miejsca, w którym się znalazł [nastoletni bohater – przyp. red.], spotyka znane z historii teatru i baśni postaci. Ich opowieści i przygody w zadziwiający sposób odwołują się do zachowań chłopca. Nasz bohater, zauroczony różnorodnością i wyjątkowością miejsca, zaczyna doceniać ciężką pracę ludzi teatru, poznaje sztukę aktorską, staje się mądrzejszy i pokorniejszy. Czas spędzony w teatrze nie był dla niego czasem straconym” – czytamy w opisie przedstawienia na stronie internetowej NTE we Wrocławiu.

Na pewno nie był. Dla nikogo. Dla dorosłych też. (krm)

26

02-2019

Kamera i „Uśmiech”
Przekaz tekstów folkloru jest anonimowy, odbywa się spontanicznie i zachodzi w określonych sytuacjach, np. podczas obrzędów rodzinnych czy zabawy. Transmisję warunkują kompetentni odbiorcy i nadawcy – uzdolnieni reprezentanci tradycji. W przekazie folklorystycznym zachodzi wymienność ról między wymienionymi uczestnikami tego procesu. Czy podczas kilkudniowych warsztatów filmowych, w których wzięli udział członkowie koła filmowego ze szkoły w Starym Mieście oraz zespół folklorystyczny „Uśmiech” z Liśca Wielkiego, doszło do „przekazu”? Jeśli tak, czy dotyczył on tylko ludowych tradycji, czy może też sztuki filmowej? A może zupełnie czego innego…

– Owszem, były zabawy, głównie zabawy. Dużo śmiechu, biegania... Nie było sztywno, że mamy to zrobić, nagrać i koniec. Wygłupialiśmy się po prostu przy okazji. Inaczej chyba trudno coś stworzyć – powiedział Adrian, który odpowiadał przede wszystkim za jakość dźwięku na planie filmowym.

Jeden z warunków „przekazu” został spełniony w stu procentach. Obie grupy świetnie się bawiły. A że czyniły to spontanicznie i w „określonych sytuacjach”, można uznać, że pojawiło się podłoże do „wymiany”. Jaki będzie efekt 4-dniowych zmagań młodych adeptów X muzy i tancerzy? Cel filmowców to stworzenie dokumentu o zespole folklorystycznym „Uśmiech”, który w ubiegłym roku obchodził swoje 45. urodziny. I to pewnie się uda, chyba że wysiądą komputery na etapie postprodukcji. Drugi cel, czyli wysłanie filmu na Ogólnopolski Festiwal Filmów Niezależnych OKFA, pewnie też zostanie osiągnięty. A jeśli chodzi o czerwone dywany, to… pozostajemy trzeźwymi realistami :)

Na pewno zrealizowaliśmy jeszcze jeden cel. Niepisany, ale chyba najważniejszy. Przy okazji robienia zdjęć do dokumentu w Liścu Wielkim poznaliśmy ważny element historii naszej gminy, od kilkudziesięciu lat współtworzonej przez „Uśmiech”. Było to o tyle łatwiejsze, że na próbie pojawiły się pani Barbara Kwiecińska, założycielka zespołu, oraz pani Barbara Zawal – wieloletnia dyrektor szkoły w Liścu Wielkim, bez której ta historia by się po prostu nie wydarzyła.

– Lisiec bez zespołu? Trudno mi sobie wyobrazić – zareagowała spontanicznie przed kamerą na nieco prowokacyjne pytanie Karolina Zawal, obecna opiekunka i dobry duch „Uśmiechu”.

Trudno też o lepszy komentarz do roli zespołu dla tej społeczności. I nie tylko dla niej. Uczniowie ze Starego Miasta bacznie się przyglądali poczynaniom tancerzy, dotykali „kostiumów”, pytali, z jakich materiałów zostały uszyte, i dziwili się, że „takie ciężkie”… Niektórzy chętnie przymierzali poszczególne elementy garderoby, a nawet wzięli udział w próbie. Dla nich stroje ludowe nie będą już obrazkiem z podręczników do muzyki czy języka polskiego.

Cieszy fakt, iż staromiejska, bardzo młodziutka jeszcze, tradycja z „kręceniem” rzeczywistości ma się dobrze. Świadczy o tym nie tylko zaangażowanie młodzieży z naszej szkoły w pracę nad dokumentem (podczas dwóch weekendów!), ale również udział w zajęciach kilkorga absolwentów, którzy, jak się okazało, nadal nie mogą się rozstać z przygodą filmową. Miło było poobserwować, jak byli uczniowie wspierali merytorycznie swoje młodsze koleżanki i kolegów…

No i dzięki nim Michał miał mniej roboty… Mniej, ale i tak pełne ręce. Michał Baranowski z firmy Good Film tradycyjnie dzielił się nie tylko swoimi wszechstronnymi umiejętnościami filmowo-dziennikarskimi, ale i obdarowywał nas tym wszystkim, co potrzebne, by przetrwać na planie i nie zwariować.

– Bałem się wystąpić przed kamerą, bo nie wiedziałem, jak zareagują na to odbiorcy – mówił o swoich obawach Michał, jeden z uczniów mających okazję sprawdzić się w roli aktorów. – Najtrudniejsze było stanąć przed kamerą, bo stres powoduje, że człowiek nie jest sobą – dodała Wiktoria.

Warto pamiętać o tych słowach, gdy będziecie, drodzy widzowie, oglądać reportaż z planu czy film dokumentalny pt. „Uśmiech”. Reportaż już w przyszłym tygodniu, a na drugą produkcję trzeba jeszcze trochę poczekać. (krm)

***

Organizatorka zajęć dziękuje p. Wioletcie Dawickiej i p. Kindze Drzewieckiej za pomoc w opiece nad młodymi filmowcami, a bibliotece gminnej w Starym Mieście - za cenne wsparcie, bez którego nie byłoby tu o czym pisać :)

18

02-2019

Tydzień Bezpiecznego Internetu
5 lutego, już po raz 14. w Polsce i w ponad stu krajach na świecie, obchodzony był Dzień Bezpiecznego Internetu (DBI) poświęcony bezpieczeństwu dzieci i młodzieży w sieci. Hasło tegorocznej edycji: „Działajmy razem” podkreśla rolę każdego użytkownika sieci w budowaniu bezpiecznego i przyjaznego środowiska online.

Dzień Bezpiecznego Internetu obchodzony jest z inicjatywy Komisji Europejskiej od 2004 roku. W Polsce pierwszą edycję DBI zorganizowało w roku 2005. Jego podstawowym celem jest inicjowanie oraz propagowanie działań na rzecz bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych.

W dniach 4-8 lutego w naszej szkole obchodziliśmy Tydzień Bezpiecznego Internetu. W każdej klasie podczas zajęć komputerowych oraz informatyki przeprowadzone zostały pogadanki na temat zasad dbania o cyfrowe bezpieczeństwo z projekcją filmów edukacyjnych dostosowanych do grupy wiekowej.

Ponadto:

Poniedziałek – wolontariusze rozdawali naklejki dla każdego ucznia oraz nauczyciela, Samorząd Uczniowski przygotował gazetkę nt. bezpieczeństwa w sieci.

Wtorek – podczas zajęć z wychowawcą każda klasa przygotowała plakat „Jestem bezpieczny w sieci”, który zdobił drzwi każdej klasy.

Środa – uczniowie w tym dniu przyszli do szkoły ubrani na niebiesko (przynajmniej jeden widoczny element garderoby). Starsi wolontariusze przeprowadzili spotkania z uczniami I etapu edukacyjnego nt. bezpiecznego korzystania z Internetu.

Czwartek – alternatywne formy spędzania wolnego czasu, podczas przerw - wspólne gry planszowe.

Piątek – dzień bez telefonu komórkowego (rozmowy face to face, akcja „zamiast sms napisz mi liścik”).
(mk)

Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Bema
w Starym Mieście
Adres: ul.Szkolna 11
62-571 Stare Miasto
tel/fax: 63 241 62 28, 63 241 63 22
Gmina Stare Miasto
lm.pl - portal regionalny
Powiat koniński

Słownik polsko-angielski
ORE - Lektury i zasoby
ORE - Języki obce – Dla uczniów
ORE - Dla uczniów
Centralna Komisja Egzaminacyjna
OKE Poznań
Kuratorium Oświaty Poznań
MEN
Poradnia psychologiczno-pedagogiczna
Ośrodek Rozwoju Edukacji ORE
ORE - Dla rodziców
ORE - Przydatne linki – Dla rodziców