Kot w butach na scenie

Czy kot może występować na scenie? Skoro w XIX wieku kury swobodnie  spacerowały po deskach paryskiego teatru, to…? Proponuję potraktować powyższe pytanie jedynie jako zabieg retoryczny. Może tym razem aktorów nie wspomagały autentyczne zwierzaki, ale autorzy przedstawienia mają dopiero 10 lat, więc wszystko jeszcze przed nimi. I przed nami…

Uczniowie IVa mieli za zadanie opracować i zrealizować wizję sceniczną słynnej baśni o kocie
w butach. Zapał, z jakim zabrali się od razu do pracy, pozwalał z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidzieć, jaki będzie efekt końcowy…

Losowo dobrane zespoły teatralne musiały najpierw wyłonić spośród siebie reżysera, napisać scenariusz, obsadzić role, wykonać samodzielnie rekwizyty oraz zadbać o marketing spektaklu. Ciekawie  opracowane bilety i zaproszenia niczym nie ustępowały plakatom promującym przedstawienie. Oczywiście, ważnym elementem przygotowań były próby sceniczne, podczas których młodzi twórcy mieli okazję skonfrontować wstępne (teoretyczne) założenia z realiami, co – jak wiemy – wymaga pewnej dojrzałości i umiejętności rozwiązywania konkretnych problemów. A czasu nie było za wiele!

Dla wielu uczniów najważniejszym punktem projektu okazały się same przedstawienia. Ciekawe, że poszczególne trupy teatralne  – mimo iż  wybrały do realizacji niemal identyczne fragmenty baśni – miały zupełnie odmienne  pomysły na inscenizację. To spowodowało, że żaden widz się nie nudził, mimo iż oglądał kilka razy dobrze sobie znaną historię.

 – Zabawne było przedstawienie, w którym aktorzy mówili trochę zmienionym językiem – powiedział jeden z uczniów, zadowolony z efektu kreatywnego podejścia do stylu pierwowzoru.

– A mnie się spodobało to, że stworzyliśmy w klasie taką przytulną, teatralną atmosferę – podsumował Kuba.

Jednym słowem, magia teatru i tym razem zadziałała.  (krm)

Skip to content