Uśmiech w Kinie za Rogiem

W letnie popołudnie w Kinie za Rogiem spotkali się młodzi filmowcy ze Szkoły Podstawowej w Starym Mieście i członkowie zespołu „Uśmiech” z Liśca Wielkiego. Jeszcze nie tak dawno jedni stali przed kamerą, starając się zrozumieć zamiłowanie rówieśników do tańca ludowego, a drudzy pozwalali adeptom X muzy prowadzić się po drugiej stronie szklanego oka w rytm ludowych melodii. Z zaufaniem, jakiego nie powstydziłby się żaden partner podczas skomplikowanych układów tanecznych.  Rezultatem kilkudniowej pracy jest film dokumentalny „Uśmiech”, którego oficjalna premiera odbyła się w staromiejskim kinie.

Na widowni nie mogło zabraknąć szefów obu szkół – Piotra Kucharczyka i Agnieszki Niekochańskiej – opiekunek młodych artystów oraz dwóch niezwykłych pań – Barbary Kwiecińskiej (założycielki „Uśmiechu”) oraz Barbary Zawal (byłej dyrektor szkoły w Liścu Wielkim, wspierającej przez wiele lat rozwój artystyczny dzieci i młodzieży). Bez nich nie powstałby dawno temu w małej szkole ludowy zespół taneczny, który szybko stał się artystyczną wizytówką gminy Stare Miasto – tak samo jak bez obecnej kierowniczki grupy – pani Karoliny Zawal – nie przetrwałby do dzisiaj, przyciągając co roku nowych chętnych do mierzenia się z polską tradycją. Na premierze filmu obecne też były przedstawicielki Biblioteki Publicznej Gminy Stare Miasto – współproducenta dokumentu. Spośród osób zaangażowanych w projekt zabrakło „tylko” Michała – właściciela firmy Good Film – prowadzącego nieco wcześniej kilkudniowe warsztaty filmowe dla członków kółka filmowego i dobrego (najlepszego!) ducha produkcji.

– Taniec pomaga otworzyć się na drugiego człowieka. Uczy zaufania do ludzi. Tańcząc, stajemy się bardziej pewni siebie, świadomi indywidualnych możliwości i ograniczeń. Myślę, że występy na scenie dają większą siłę przebicia w życiu – mówiła Karolina Zawal, kierowniczka zespołu. – Taniec ludowy ma charakter tańca parowego. Jeden powinien polegać na drugim. Partnerka musi mieć zaufanie do partnera, a partner do partnerki. Na przykład bardzo trudne solówki stwarzają okazję, by budować tę ważną przestrzeń między ludźmi.  Partner nie może upuścić swojej partnerki, żeby nie stała jej się krzywda, a ona musi być pewna, że tak się nie stanie – opowiadała o psychologicznych aspektach tańca instruktorka.

Trudno nie zgodzić się z wypowiedzią doświadczonej i niezwykle empatycznej nauczycielki, która od kilkunastu lat obserwuje w różnych sytuacjach poczynania swoich podopiecznych.
A fakt, iż sama stawiała pierwsze artystyczne kroki w zespole, którym się obecnie opiekuje, tylko dodaje wiarygodności  jej słowom.

Film „Uśmiech” to próba zapisu skrawków codzienności grupy tanecznej działającej od 45 lat w szkole podstawowej w Liścu Wielkim. Specyfikę zespołu poznajemy dzięki dwojgu przewodnikom – Wiktorii Kazimierczak oraz Mikołajowi Przybylskiemu. Ich rola nie ogranicza się jednak do „oprowadzania” widza. Relacja od początku nie jest pozbawiona osobistego zaangażowania, gdyż para wchodzi w życie grupy. Brak obiektywnego spojrzenia jest o tyle usprawiedliwiony, iż autorzy filmu nie mają ambicji zaprezentowania odbiorcy kompendium wiedzy o formacji tanecznej, chcą raczej doświadczyć na własnej skórze pewnego fenomenu. Doświadczyć i o tym przeżyciu językiem filmu starać się opowiedzieć. Na czym zatem ów fenomen „Uśmiechu” polega? Jak to możliwe, że w małej wiejskiej szkole od niemal półwiecza nieprzerwanie działa profesjonalny zespół rekrutujący się z uczniów, chcących – mimo zmieniających się warunków życia, mimo wszechobecności nowoczesnych technologii – dryfować po obrzeżach polskiej kultury? Na te pytania każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Obraz nie daje gotowych odpowiedzi.

Pomysłodawcy dokumentu postanowili pobyć uważnie z członkami zespołu, próbując rejestrować codzienność młodych tancerzy zanurzonych w dwóch światach: tego sprzed wieków i obecnego. Patrząc na bohaterów filmu, widz nie ma wątpliwości, że nikomu nie dzieje się krzywda. Ciężkie stroje ludowe nikomu nie ciążą – wręcz odwrotnie  „gryzące” spodnie wykonane z tradycyjnego materiału stanowią dodatkowy bodziec do rozwoju, bo zmuszają do wychodzenia od czasu do czasu poza tu i teraz. Na chwilę, jednak wystarczająco długą, by się wzbogacić o odczucie inności i wrócić z nim do siebie, do dżinsów, dresów i swoich ulubionych smartfonów. Wrócić nieco zmienionym, tak jak się wraca z każdej udanej podróży. Doświadczenie spotkania z INNYM prowokuje z kolei potrzebę opowiedzenia, dania świadectwa…

Przekaz tekstów folkloru jest anonimowy, odbywa się spontanicznie i zachodzi w określonych sytuacjach, np. podczas obrzędów rodzinnych czy zabawy. Transmisję warunkują kompetentni odbiorcy i nadawcy – uzdolnieni reprezentanci tradycji. W przekazie folklorystycznym zachodzi wymienność ról między wymienionymi uczestnikami tego procesu. Czy podczas kilkudniowych warsztatów filmowych, w których wzięli udział członkowie #KULKA filmowego oraz „Uśmiechu”, doszło do „przekazu”? Jeśli tak, czy dotyczył on tylko ludowych tradycji, czy może też sztuki filmowej? A może zupełnie czego innego…

– Owszem, były zabawy, głównie zabawy. Dużo śmiechu, biegania… Nie było sztywno, że mamy to zrobić, nagrać i koniec. Wygłupialiśmy się po prostu przy okazji. Inaczej chyba trudno coś stworzyć – powiedział Adrian, który odpowiadał przede wszystkim za jakość dźwięku na planie filmowym.

Jeden z warunków „przekazu” został spełniony w stu procentach. Obie grupy świetnie się bawiły. A że czyniły to spontanicznie i w „określonych sytuacjach”, można uznać, że pojawiło się podłoże do „wymiany”. Podobnie jak podczas premiery „Uśmiechu” w Kinie za Rogiem
z udziałem niemal wszystkich zaangażowanych w produkcję dokumentu.

Cieszy fakt, iż przygoda z rzemiosłem filmowym stała się pretekstem do współdziałania
i wymiany doświadczeń pomiędzy wieloma osobami z różnych instytucji mających na względzie rozwój młodych ludzi. Wymagania, jakie stawia przed nami szybko zmieniająca się rzeczywistość, złożoność narzędzi, które ma do dyspozycji współczesny człowiek, powodują bowiem, iż współdziałanie staje się jedyną rozsądną strategią. Oczywiście… jeśli zależy nam na autentycznym postępie, na budowaniu świata opartym na dialogu, zrozumieniu i empatii, a nie na wyniszczającej rywalizacji. A chyba zależy. Dziękuję wszystkim zaangażowanym
w powstanie filmu za mądrą i twórczą obecność.

*

Opiekę artystyczną nad przedsięwzięciem sprawowali Michał Baranowski (Good Film) oraz Katarzyna Roszak-Markowska (Szkoła Podstawowa w Starym Mieście). Producentami „Uśmiechu” są SP w Starym Mieście oraz Biblioteka Publiczna Gminy Stare Miasto. Specjalne ukłony dla  Urzędu Gminy za cenne wsparcie organizacyjne.

Katarzyna Roszak-Markowska

Fot. SP w Starym Mieście, SP w Liścu Wielkim, Kino za Rogiem.

Link do filmu „Uśmiech” zrealizowanego przez członków koła filmowego ze szkoły w Starym Mieście

Skip to content